Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Tytuł oryginału: Lukkertid
Data wydania: 2025-05-21
Liczba stron: 304
ISBN: 9788308085875
Maja Lunde ponownie zaskoczyła oryginalnym pomysłem na fabułę, chociaż odnoszę wrażenie, że zabrakło czasu, chęci, weny… – bo przecież nie umiejętności – na jej realizację i wyszło dość „płasko” i pobieżnie. Jakby autorka chciała w „kilku” słowach streścić kilka wątków. Szkoda, bo przyzwyczaiła mnie – i pewnie całe rzesze czytelników – do zupełnie innego typu powieści.
„Czas zatrzymany” został w pewien zwykły czerwcowy dzień. Nagle, bez uprzedzenia, bez poprzedzających to zjawisko sygnałów. Ludzie po prostu przestali umierać i rodzić się, bo czas się dla nich zatrzymał. Tylko dla nich, wszystko inne np. przyroda żyło nadal swoim normalnym życiem. Co to znaczyło konkretnie? Chorzy – nawet na śmiertelne choroby – przestali odczuwać jakiekolwiek dolegliwości. Seniorzy nie uskarżali się na żadne bóle i mogli normalnie funkcjonować. Kobietom w ciąży płód przestał się rozwijać. Nie organizowano żadnych pogrzebów. Ludzie żyli jakby w zawieszeniu. Początkowe zaskoczenie i radość z czasem zaczęło jednak wszystkich irytować i im ciążyć…
Lubie te dywagacje autorki „co by było, gdyby?”, które tak często można spotkać w jej książkach. Niewiarygodne hipotezy, wyjątkowo kreatywne wizje. Inne, oryginalne, refleksyjne. Jednak o ile kwartet ekologiczny pochłonął mnie bez reszty, tak tym razem miałam wrażenie, że ta odpalona bomba nie wybuchła. Jakby zabrakło punktu kulminacyjnego i zakończenia książki. Gdy do tego dodamy dość pobieżne podejście do postaci i ich indywidualnych historii – tak, jakby tylko wspomniane w książce. Co powodowało, że czytelnik nie miał okazji „zżyć się z nimi” tak jak w innych powieściach Lunde. Czytając je wtedy stawałam się niejako uczestnikiem całej historii. Tym razem byłam obserwatorem – dalekim, stojącym na drugim brzegu.
Ogólnie dość dziwny zabieg literacki. Myślę, że rozczarowujący dla miłośników autorki. Ale cóż – błędy się zdarzają i pewnie wierni fani wybaczą to autorce. Ciekawa jestem kiedy będziemy mogli sięgnąć po kolejną powieść dla dorosłych autorstwa Mai Lunde i jaka ona będzie. Nadal największym sentymentem darzę „Historię pszczół” – to była epicka powieść!
poniedziałek, 13 kwietnia 2026
„Czas zatrzymany” – Maja Lunde
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
